JESTEM NIEZALEŻNYM AUTOREM, WSPIERAJ MNIE I SYPNIJ GROSZEM: >>>ZOSTAŃ PATRONEM<<< REST IN PEACE, EDITH Niektórzy w naszej rodzinie - w tym również ja - nazywali ją Ciocią Maliną lub Ciocią Edycją, co chyba miało choć trochę oddawać jej barwny charakter i życiowy optymizm (a z pewnością podkreślało jej poczucie humoru, bo nie wydaje się, żeby kiedykolwiek zgłaszała do tych określeń jakieś pretensje). Jej pozytywność w kontaktach z innymi była nie tylko niezachwiana, ale wręcz zaraźliwa - a już na pewno godna podziwu (a momentami nawet zazdrości). Ciocia Malina za każdym razem uderzała mnie swoim optymizmem, który początkowo wydawał mi się wręcz nienaturalny - jednak zadziwiające było to, że okazywał się zupełnie szczery i bezpretensjonalny. JAKIE ŻYCIE, TAKA ŚMIERĆ Ciocia Malina żyła i umarła na własnych zasadach. Żyła jak chciała - bez oglądania się na społeczne konwenanse - i umarła podobnie, tj. we własnym łóżku, zamiast w szpi...
książki, filmy, seriale i inne takie o kulturze