Przejdź do głównej zawartości

GÓRY LITERATURY 2023 / manifest planetarny

Manifest planetarny został publicznie ogłoszony na festiwalu Góry Literatury 2023, który odbył się w dniach 07-16.07.2023 w Sudetach. Ten text to odezwa do wszystkich ludzi dobrej woli, którym nie obojętny jest los naszej planety - czyli naszego domu.

JESTEM NIEZALEŻNYM AUTOREM, WSPIERAJ MNIE I SYPNIJ GROSZEM:

>>>ZOSTAŃ PATRONEM<<<

"Jestem przekonana (...), że istotą ludzka jest w gruncie rzeczy drobnym jedynie elementem natury, a jej zachłanność, chciwość, bezwzględność i przekonanie o wyjątkowości pośród innych stworzeń jest dziwaczną, kosmiczną pomyłką. Konkwista, której poddajemy naturę, a która doprowadziła już do zagłady setek gatunków zwierząt, do zabetonowania ogromnej powierzchni globu, do katastrofy klimatycznej, do stanu świata, w którym już umieramy z powodu smogu (...), a już niedługo zaczniemy z braku wody i z powodu zabójczych temperatur, jest największą zbrodnią człowieka. Dokonujemy ja bowiem na organizmach żywych (za takie uważam wszystko, co nasz otacza, nawet krajobraz), na zwierzętach, drzewach, całej przyrodzie, również nieożywionej, zabijając ją, bezmyślnie i popełniając tym samym zbiorowe samobójstwo szaleńców."

Olga Tokarczuk

(z materiałów festiwalu)

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

SPIS DZIEŁ ZDROJOWYCH / rok 2024

Fot. Bernard Hermant / unsplash.com JESTEM NIEZALEŻNYM AUTOREM, WSPIERAJ MNIE I SYPNIJ GROSZEM: >>>ZOSTAŃ PATRONEM<<< >>>POSTAW KAWĘ<<<  Roczny spis treści - texty uporządkowane wg. cykli (od najliczniejszych). "Chłopiec i czapla" Hayao Miyazakiego (recenzja filmu animowanego) kliknij, żeby przeczytać recenzję "Civil War" Alexa Garlanda (recenzja filmu fabularnego) kliknij, żeby przeczytać recenzję "Perfect Days" Wima Wendersa (recenzja filmu fabularnego) kliknij, żeby przeczytać recenzję "Gościnne występy. Kawałki o projektowaniu" Marcina Wichy (recenzja książki) kliknij, żeby przeczytać recenzję "Ostrygi i kamienie. Opowieść o Normandii, Bretanii i Pikardii" Krzysztofa Vargi (recenzja książki) kliknij, żeby przeczytać recenzję "Wynajdując powody, czyli eugeniusz ze mnie" (o wszystkim i o niczym) kliknij, żeby poczytać "A powinienem przecież być nad wodą" (o wodzie i lądzie) kli...

SUDECKA LEGENDA / O powstaniu Młynu Łukasza w Szklarskiej Porębie

>>>POSTAW KAWĘ<<<   O szaleństwach zakochania Wysokogórską osadą Schreiberhau w śląskich Górach Olbrzymich, opiekowała się pewna przedsiębiorcza i rzutka boginka, bystrooka Lapis. Była duchem górskiego potoku, wypływającego ze szczelin masywu, mknącego bystro przez usiane głazami skalne koryto i przepływającego także przez tę odizolowaną osadę – w której ludzie zwali ten potok po prostu Kamienna. Duszka ta, prócz satysfakcji z przydzielenia do swej uroczej placówki, darzyła równie szczerym i nieco szalonym uczuciem Ducha Gór – osobnika różnie nazywanego i przybierającego w razie konieczności różnorakie oblicza. Spoczywał na nim trudny obowiązek zarządzania nie tylko samym pasmem Riesengebirge , ale i całym rozległym łukiem Sudetów – którym zawiadywał za pomocą rozbudowanej i rozległej korporacji duchów, demonów i innych astralnych stworów. Boginkę o wielkim sercu, ale i wielkich ambicjach pociągały w Rübezahlu przede wszystkim jego męskie cechy, których wielu s...

IN MEMORIAM / Edyta Malinowska

  JESTEM NIEZALEŻNYM AUTOREM, WSPIERAJ MNIE I SYPNIJ GROSZEM: >>>ZOSTAŃ PATRONEM<<< REST IN PEACE, EDITH     Niektórzy w naszej rodzinie - w tym również ja - nazywali ją Ciocią Maliną lub Ciocią Edycją, co chyba miało choć trochę oddawać jej barwny charakter i życiowy optymizm (a z pewnością podkreślało jej poczucie humoru, bo nie wydaje się, żeby kiedykolwiek zgłaszała do tych określeń jakieś pretensje). Jej pozytywność w kontaktach z innymi była nie tylko niezachwiana, ale wręcz zaraźliwa - a już na pewno godna podziwu (a momentami nawet zazdrości). Ciocia Malina za każdym razem uderzała mnie swoim optymizmem, który początkowo wydawał mi się wręcz nienaturalny - jednak zadziwiające było to, że okazywał się zupełnie szczery i bezpretensjonalny.   JAKIE ŻYCIE, TAKA ŚMIERĆ Ciocia Malina żyła i umarła na własnych zasadach. Żyła jak chciała - bez oglądania się na społeczne konwenanse - i umarła podobnie, tj. we własnym łóżku, zamiast w szpi...