Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą film

NA MARGINESIE / "Perfect Days" Wima Wendersa

    Perfect Days / reż. Wim Wenders / fot. materiały prasowe (Teatr) Ka­bu­ki jed­nak za­cho­wu­je rów­no­wa­gę. Po­cząt­ko­wo było sztu­ką po­pu­lar­ną, peł­ną hu­mo­ru, emo­cji i sek­su­al­no­ści. Po upły­wie stu­le­ci spo­wol­nio­no je i uszla­chet­nio­no do tego stop­nia, że na­stą­pi­ło jak­by za­wie­sze­nie zmy­sło­wo­ści w cza­sie – me­dy­ta­cyj­ny spo­kój, któ­ry jest szcze­gól­nym osią­gnię­ciem Ja­po­nii . Alex Kerr, „Japonia utracona” >>>POSTAW KAWĘ<<< BEZMIAR PUSTKI W japońskiej estetyce Pustka jest jednym z żywiołów – w dodatku uznawanym za najwyższy. Jest przepotężna, ponieważ może do niej trafić absolutnie wszystko – a ona ten wszelki wkład przyjmie, wchłonie i przetrawi. Pustka jest więc skondensowaną esencją czystej energii – o wciąż jeszcze nieokreślonej formie i niezdefiniowanym kierunku. Medytacyjny spokój w wydaniu japońskim, wydaje się czerpać właśnie z żywiołu Pustki – intencjonalnie ją formując właśnie w wyważoną harmonię. Zat...

NA MARGINESIE / "Civil War” Alexa Garlanda

  Civil War / reż. Alex Garland / fot. materiały dystrybutora >>>POSTAW KAWĘ<<< „Civil War” wydaje się być filmem tak bezpośrednio skierowanym do amerykanów, że można chyba mówić wręcz o dedykacji. Co jest ze strony twórców zagraniem wyjątkowo zręcznym – jako że USA to jeden z największych (jeśli nie największy) rynków kinowych na świecie. Trudno więc dziwić   się takiemu akurat   ‘targetowaniu’, biorąc pod uwagę, że film jest najdroższym przedsięwzięciem w historii stojącego za nim studia A24 . Jeśli więc planowano uzyskać wysoki wynik finansowy – to powinno się udać, bo film na otwarciu odrobił (chyba) połowę zainwestowanego weń budżetu (25 z 50* mln $) – wskakując przy tym na 1-e miejsce w rankingu amerykańskiego Box Office-u (łykend 12-14.04.2024). * największy polski portal filmowy podaje kwotę 50 mln, na stronie dystrybutora (Monolith Films) widnieje kwota 70 mln. Zasadniczo fabuła jest dość prostą historią. Grupa dziennikarzy – koresponden...

NA MARGINESIE / „Chłopiec i czapla” Hayao Miyazakiego

Chłopiec i czapla / reż. Hayao Miyazaki / fot. materiały prasowe (plakat) „Wanting to do” doesn’t mean “able to”. You must push yourself, until your nose starts bleeding. And see what you create. Most people can’t do it. (…) Talents get worn out from use, day by day. I never want to regret – not trying something. It’s better to try and fail. Hayao Miyazaki Czy wraz z filmowym pożegnaniem – jakim prawdopodobnie ma być „Chłopiec i czapla” – coś się nieodmiennie kończy w historii światowej animacji? Czy na naszych oczach zamyka się jakaś epoka lub pewien jej szczególny rozdział? Lub nawet szerzej: czy zatem bezpowrotnie odchodzi pewien etap opowiadania historii – z jej osobistym, autorsko-indywidualnym stylem? ZEKRANIZOWANY TESTAMENT Może jednak tak postawione pytania mają charakter wyłącznie spekulatywny – bo na przykładzie najnowszego filmu Hayao Miyazakiego można równolegle mówić o pewnej wręcz niemożliwości pożegnań. Ono raz już się przecież dokonało („Zrywa się wiatr”, 2...